Connect with us

Gwiazdy

Karol z „Rolnik szuka żony”: „Zależy mi na Jagodzie. Chcemy pojechać do Częstochowy, bo jesteśmy wierzący”


Karol Raczyński, uczestnik czwartej edycji programu Rolnik szuka żony, wzbudził mieszane uczucia zarówno wśród widzów jak i wytypowanych dla niego kandydatek. Mężczyzna, zapewniający co chwila o swojej religijności i przywiązaniu do katolickiej moralności, sprawiał wrażenie jakby przekomarzał się z kandydatkami, a nawet jak to określiła Justyna Szywała, okazał się mężczyzną „skaczącym z kwiatka na kwiatek”.






Niewykluczone jednak, że przemawia przez nią zraniona ambicja, bo po początkowych dowodach uwielbienia, Karol nieoczekiwanie zmienił zdanie i zachwycił się Sarą Szewczyk. Niestety, ona także się na nim zawiodła, gdy musiała jechać do szpitala, a Raczyński uznał, że jest zbyt śpiący, by jej towarzyszyć. Ostatecznie odrzucił wszystkie kandydatki.






W wywiadzie dla tygodnika Rewia rolnik zapewnia, że nie chciał igrać z niczyimi uczuciami, tylkojeszcze przed rozpoczęciem programu zauroczył się Jagodą, którą poznał listownie.






Jestem niedowiarkiem i na początku myślałem, że większość kopert jest pusta. Gdy się okazało,że to listy do mnie byłem w szoku – ujawnia w tabloidzie. Bałem się, że niektóre dziewczyny chciały tylko pokazać się w telewizji, a niekonicznie mieszkać na wsi. Z Jagodą spotkałem się dwa razy przed przyjazdem dziewczyn, ale na czas nagrań zerwałem z nią kontakt. Chciałem lepiej poznać kandydatki i zapewnić im równe szanse.To serce podyktowało mi, żebym je odrzucił.Przed oczami wciąż miałem Jagodę. Jestem wdzięczny ekipie programu, że umożliwiła to, by widzowie także ją poznali. Jagoda na początku nie chciała występować przed kamerami. Zdecydowała się zrobić to dla mnie, co jeszcze bardziej mnie ujęło. Zależy mi na niej. Nie mogę uwierzyć, że wcześniej nie mieliśmy okazji się poznać, mimo że mieszkamy godzinę drogi od siebie. Gdyby nie program, pewnie nigdy byśmy się o sobie nie dowiedzieli. Planujemy sylwestra w górach, chcemy też pojechać do Częstochowy, bo oboje jesteśmy wierzący. Śmiejemy się, że pojedziemy tam spytać, czy nasz związek to właśnie to.






Chociaż TVP szczyci się aż trzema parami, które powstały dzięki tej edycji programu, szykują się chyba jakieś większe zmiany w regulaminie, bo takiej ilości skandali w kolejnym sezonie fani mogą już nie znieść.

 

 





















Pozostałe w Gwiazdy

Na górę