Connect with us

Media

Nie 500, a 1000 plus? Czy PiS da rodzinom więcej pieniędzy?


Poseł PiS Janusz Szewczak, wiceszef sejmowej komisji finansów publicznych powiedział w rozmowie z „Super Expressem”, że rząd „dorzuci” rodzinom kolejne 500 złotych. Wszystko przez inflację, która sprawiła, że rodziny mogą kupić mniej produktów niż w momencie wprowadzenia świadczenia. Co innego mówi jednak wiceminister rodziny Bartosz Marczuk.






– Mam wielką nadzieję, że w kolejnych latach naszych rządów przy dobrej koniunkturze gospodarczej uda się rozszerzyć 500 plus i wprowadzić większy dodatek, np. 1000 plus – powiedział Janusz Szewczak z PiS w rozmowie z „Super Ekspresie”.

Tym samym potwierdził doniesienia anonimowego polityka rządzącej koalicji, który zdradził plan PiS na wygranie kolejnych wyborów parlamentarnych. Podkreślił on, że konieczna będzie korekta w programie 500 plus, ponieważ ze względu na inflację rodziny coraz mniej mogą za te pieniądze kupić. – Rozbudziliśmy w Polsce ogromne nadzieje i je spełniamy. Ale to nie znaczy, że obywatele nie chcą więcej. I my musimy im zaproponować coś ekstra – powiedział anonimowy polityk.

Wiceminister rodziny Bartosz Marczuk w programie „Money. To się liczy” stanowczo zaprzeczył jednak, by rząd pracował nad dołożeniem rodzinom kolejnych 500 złotych. Jego zdaniem program socjalny w obecnym kształcie spełnia swoje założenia. – Trzy cele tego programu to inwestowanie w rodziny, wzrost dzietności oraz redukcja ubóstwa wśród dzieci. Nasz program wywiązuje się z każdego z tych punktów – powiedział Marczuk.

Czy faktycznie rodzi się więcej dzieci? 






Wiele wskazuje na to, że minister w swych deklaracjach się zagalopował, zwłaszcza jeśli idzie o wzrost dzietności. Jak pisaliśmy pod koniec lipca z najnowszych badań demograficznych przeprowadzonych przez Główny Urząd Statystyczny wynika, że w Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. W  pierwszej połowie 2018 roku na świat przyszło 194 tys. dzieci, czyli o 6 tys. mniej niż w tym samym okresie w ubiegłym roku.

500 to za mało?

Z ekonomicznego punktu widzenia sztandarowy program PiS obecnie powinien nazywać się „Rodzina… 483 plus”. Dlaczego? Od 1 kwietnia 2016 roku poszły w górę ceny wielu produktów, szczególnie spożywczych i z tego względu za 500 złotych można było kupić więcej na starcie programu, niż obecnie.

Jeśli w ciągu najbliższych lat utrzyma się inflacja zakładana przez Narodowy Bank Polski (czyli na poziomie 2,5 proc.), pod koniec 2018 roku 500 złotych będzie o 23 zł mniej warte niż w kwietniu 2016 roku. A z każdym rokiem koszyk możliwych do kupienia ze świadczenia towarów i usług będzie się kurczył ze względu na obniżenie siły nabywczej pieniądza. Wówczas zmiana wartości świadczenia socjalnego może okazać się konieczna.

To jednak tylko przewidywanie oparte na założeniu, że nie pojawi się deflacja, czyli obniżenie cen.



Portal Ploti.pl nie odpowiada za dodane treści. Treści dodawane są przez użytkowników poprzez opcję "Dodaj". Ploti.pl nie przechowuje danych użytkowników, którzy dodali treści na stronę. Nie weryfikujemy informacji dodanych przez użytkowników oraz nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne naruszenie praw autorskich. Jeśli z jakiegoś powodu uważasz, że treść na portalu Ploti.pl nie powinna się tu znaleźć, skorzystaj z opcji "zgłoś artykuł". Jeśli Twoje zgłoszenie zostanie rozpatrzone jako naruszenie to artykuł zostanie niezwłocznie usunięty.


Pozostałe w Media

Na górę