Connect with us

Życie

Samotna matka jest toksycznym środowiskiem dla dorastającego chłopca?


Badania nie pozostawiają nam złudzeń  – najbardziej toksycznym środowiskiem dla dorastającego chłopca jest…samotna matka.

Taki chłopiec jest wypuszczany z domu jako zagubiony i nieprawidłowo odbierający rzeczywistość. Brak mu również tożsamości.






W jaki sposób samotna matka doprowadza do takiego stanu? Zaczyna się niepozornie, przede wszystkim przez to, że wypowiada się negatywnie na temat jego ojca bądź wszystkich mężczyzn. Syn wzrasta z negatywnym obrazem ojca oraz mężczyzn, często się ich boi. I kiedy odkrywa, że sam należy do rodzaju męskiego, czuje się odrzucony przez własną matkę oraz powątpiewa w samego siebie, w tym we własne możliwości.

Uważa, że coś jest z nim nie tak. Stara się za wszelką cenę zadowolić matkę, spełnić jej oczekiwania wobec swojej osoby. Przede wszystkim też robi wszystko, by uniknąć powielania schematu, pragnie być zupełnie inny niż jego ojciec. Kiedy jednak odkrywa między nimi podobieństwa, może zacząć nienawidzić siebie samego.

Matka powinna uczyć syna szacunku do ojca a przynajmniej nie narzucać mu z góry obrazu, nie tylko ojca lecz także wszystkich mężczyzn. Mówiąc nieustannie o nich w samych negatywach, samotnie wychowująca matka wyrządza swojemu synowi długotrwałą krzywdę. Wprowadza go w konflikt z jego własnym „gatunkiem”powodując, że prawdopodobnie będzie on miał konflikt z większością mężczyzn spotkanych w swoim życiu. Nie pozwoli mu to też prawidłowo funkcjonować w dzisiejszym świecie.

Nastawianie negatywnie chłopca do mężczyzn i mówienie słów typu „jesteś jak Twój ojciec” to jak policzek dla dziecka. Nie wie ono jeszcze, gdzie dokładnie popełniło błąd, ale bierze za pewnik, że nic nie zmieni tego, że skończy tak samo jak znienawidzony ojciec, bez znaczenia ile pracy wykona. Chłopiec, który słyszy takie rzeczy, może też zachęcić dziecko do wycofanie się ze społeczeństwa co w przyszłości uniemożliwi mu stworzenie zdrowego związku z kobietą.






fot. unspash.com

Samotna matka nie powinna również zabraniać dziecku widzenia z ojcem, jeśli chłopiec chce się z nim zobaczyć czy utrzymywać kontakt. Nie da się być matką i ojcem dla dziecka. Chłopiec potrzebuje silnego, męskiego ramienia i spojrzenia na świat. Dzięki temu jest im łatwiej zrozumieć swoją męskość i męską tożsamość. Rozmowa z drugim mężczyzną to również istotna potrzeba – tylko ojciec bez skrępowania odpowie na pytania syna.

Kolejnym błędem jest trzymanie chłopca pod kloszem i szukanie mu wymówek dla jego braku subordynacji czy popełnianych błędów. Biorąc na siebie winę za czyny syna, matki wyręczają swoje dzieci od odpowiedzialności, której potem te nie potrafią na siebie wziąć. Wychodzą oni wtedy z założenia, że nie ważne jak źle będzie „mama to załatwi” oraz że nie muszą odpowiadać za to, co robią.

Uwrażliwianie syna wbrew jego naturze to również słaby pomysł – dziecko musi mieć twardo postawione granice, musi wiedzieć, gdzie ona leży. Chłopcy dorastając lubią przekraczać wyznaczane granice, często biorąc na siebie niepotrzebne ryzyko. A kiedy spotyka ich odrzucenie i stają oko w oko z porażką, nie potrafią sobie z tym emocjonalnie poradzić. Rozklejają się, stają się agresywni, nie potrafią zrozumieć DLACZEGO. Nie potrafią „wziąć tego na klatę” czy spróbować przejść „ponad tym”. Najprostszym wyjściem jest wtedy autoagresja skierowana w siebie samego bądź inne osoby, często zupełnie przypadkowe.






Stawianie swojego syna w roli swojego męża czy partnera, bez podtekstów seksualnych oczywiście, również pozostawia na nim swoistego rodzaju piętno. Takie dziecko czuje się odpowiedzialne za matkę, siebie, dom i ciężko im stworzyć własny, bo wydaje im się, że bez ich pomocy matka sobie nie poradzi. Nie są w stanie wtedy normalnie dorosnąć.

Kontrolowanie to równie częsta taktyka samotnych matek, by „trzymać krótko” dziecko. Używanie gróźb, słownych nadużyć, sprawdzanie przeglądarki, telefonu, przeszukiwanie rzeczy nie pomoże dziecku dorosnąć. Krzywi też ich obraz kobiet – stawiając ich na równi z apodyktycznymi i wrogo nastawionymi osobami, których nie są w stanie zrozumieć. Tacy chłopcy rezygnują często ze związków, obawiając się, że życie będzie nieustanną męką. To też często buduje w nich nienawiść do kobiet, która może stać się też w przyszłości obsesją.

„Bądź lepszy niż Twój ojciec” to kolejne zdanie, które nie powinno paść w relacji samotna matka i syn. Chłopiec, który nieustannie słyszy tego typu słowa, nie jest w stanie nauczyć się przekłuwać porażkę w coś dobrego. W przyszłości może to też skutkować niepewnością i wszechobecnym niepokojem oraz obawą przed popełnieniem najmniejszego błędu.






Samotne matki często nie mają pojęcia, jakie szkody wyrządzają swoim synom każdego dnia ani jak wielkie znaczenie mają słowa, które wypowiadają w ich stronę każdego dnia. Jako dorosłe osoby, musimy nauczyć się radzić sobie z wydarzeniami, które mają na nas wpływ. Ochrona dziecka przed negatywnymi skutkami takich wydarzeń jest priorytetem w rodzicielstwie. Naszym zadaniem jako rodzica jest wypuszczenie z domu pełnosprawnego dorosłego, który będzie podejmował próbę rozwiązywania swoich problemów a nie będzie się starał przed nimi bronić.


Portal Ploti.pl nie odpowiada za dodane treści. Treści dodawane są przez użytkowników poprzez opcję "Dodaj". Ploti.pl nie przechowuje danych użytkowników, którzy dodali treści na stronę. Nie weryfikujemy informacji dodanych przez użytkowników oraz nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne naruszenie praw autorskich. Jeśli z jakiegoś powodu uważasz, że treść na portalu Ploti.pl nie powinna się tu znaleźć, skorzystaj z opcji "zgłoś artykuł". Jeśli Twoje zgłoszenie zostanie rozpatrzone jako naruszenie to artykuł zostanie niezwłocznie usunięty.


Pozostałe w Życie

TOP 5 TYGODNIA

Na górę