Connect with us

Media

Tadeusz Rydzyk dostał 70 milionów z naszych podatków. „Ilekolwiek byśmy mu dali, ZAWSZE NARZEKA, ŻE MAŁO”


Odkąd rządy z Polsce objęło Prawo i Sprawiedliwość, toruński biznesmen Tadeusz Rydzyk wprost nie może opędzić się od prezentów. Z samego tylko sprawozdania finansowego partii Jarosława Kaczyńskiego wynika, że ugrupowanie co miesiąc zasila konto Rydzyka kwotą 36 tysięcy złotych. Niestety, to wszystko jest dla niego kroplą w morzu. Redemptorysta co chwila narzeka, że dostaje o wiele za mało pieniędzy.

Jak ujawnia jeden z polityków PiS-u w rozmowie z Newsweekiem, to po prostu taka strategia.



Ojciec Rydzyk ma cechy wytrawnego polityka. Jest bardzo pragmatyczny – wyjaśnia. Dziś może prezentować takie stanowisko, a jutro inne, w zależności od interesu. Dobrze analizuje sytuację, celnie interpretuje wydarzenia, rozumie politykę. No i potrafi zabiegać o swoje. Ilekolwiek byśmy mu dali, zawsze narzeka, że mało, że biedni ludzie w datkach przynoszą więcej. Taka taktyka.




Przez minione dwa lata Rydzyk, otrzymał od rządu dofinansowanie w wysokości 20 milionów złotych na swoją prywatną szkołę, 26 milionów na odwierty geotermalne, 200 tysięcy złotych na „wzmocnienie wizerunku Polski za granicą”, 140 tysięcy na „promocję czytelnictwa” oraz wybudowaną z pieniędzy podatników drogę za ponad półtora miliona złotych, prowadzącą do Wyższej Szkoły Komunikacji Społecznej i Medialnej oraz nowego kościoła Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelii i św. Jana Pawła II. Rok temu redemptorysta otrzymał kolejne 800 tysięcy złotych od Ministerstwa Spraw Zagranicznych na „promowanie polskiej dyplomacji i przywracanie pamięci o polskiej pomocy Żydom w czasie II wojny światowej”.




Kolejne 300 tysięcydołożył Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na studia w stodole ministra Szyszki. Następne 3 miliony dorzuciło Rydzykowi Ministerstwo Sprawiedliwości na kształcenie prokuratorów i pracowników sądu w należącej do Rydzyka Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. W listopadzie redemptorysta został uhonorowany statuetką Orła Straży Ochrony Kolei, zaś państwowa Poczta Polska zapowiedziała wydrukowanie znaczków pocztowych dla uczczenia 25-lecia Radia Maryja.

Jak wyliczył Newsweek, na konto firm zarządzanych przez redemptorystę wpłynęło w sumie 70 milionów złotych. Nie jest tajemnicą, że redaktor naczelny tygodnika najchętniej cały PiS utopiłby w łyżce wody i chętnie opublikuje wszystko, co mogłoby zaszkodzić partii Jarosława Kaczyńskiego, jednak tym razem dane, które podaje, nie są żadną tajemnicą. Kwoty, które Rydzykowi przelewają ministerstwa z naszych podatków, są wyszczególnione w sprawozdaniach finansowych.



Stąd wiadomo, że resort sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry przekazał redemptoryście w naszym imieniu 3,8 miliona złotych.

Resort Nauki zobowiązał się wesprzeć toruńską uczelnię kwotą 960 tys. zł, Ministerstwo Rolnictwa przelało kolejne 840 tysięcy. Rozwój i podległy mu Bank Gospodarstwa Krajowego – kolejne 500 tysięcy, ochrona środowiska, zdrowie i praca – po ok.




ćwierć miliona
, MSZ – 200 tysięcy, MON –ponad sto. Do tego PZU przekazał datek na budowę kaplicy a wojewoda kujawsko-pomorski podarował redemptorystom działkę za 15 proc. wartości
 – informuje gazeta. Najnowsze osiągnięcie to – jak się dowiedzieliśmy – pozyskanie w sumie ponad 12 mln zł na budowę rur ogrzewających Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej i jej akademik. Ma nimi popłynąć ciepło ze źródeł geotermalnych. „Wnioski przeszły pomyślnie procedury oceny formalnej i merytorycznej oraz negocjacji przedumownych” – mówi „Newsweekowi” Sławomir Kmiecik, rzecznik Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, który finansuje toruńskie odwierty. Łącznie ma na nie iść ponad 58 mln zł.



Czyli do końca pierwszej kadencji PiS-u Rydzykowi powinno się uzbierać dwa razy tyle. Spośród polityków związanych z tą partią jedynie koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, który nie kryje się ze swoim ateizmem, pozostał odporny na naciski ze strony Rydzyka i nie bywa u niego w Toruniu. Poza nim urokowi redemptorysty ulegli wszyscy.

Jeden z polityków PiS-u, który karierę zaczynał jako wychowanek ojca Rydzyka współtworzącyNasz Dziennik, wspomina, jaki redeptorysta jest hojny dla swoich”.

Pierwsza redakcja przypomina pospolite ruszenie, część pracuje bez umów, za symboliczne stawki. Jeden z pierwszych szefów gazety w końcu zbiera się na odwagę i idzie do ojca dyrektowa prosić o pieniądze – relacjonuje gazeta. Redemptorysta prowadzi go na parking, na którym ma miejsce scena jak z filmu. Zakonnik otwiera bagażnik swojego mercedesa i sięga do torby z pieniędzmi: „To, to… No i niech będzie. I jeszcze to” – odlicza sumę w gotówce. Kilka lat później redaktor przystąpił do PiS i został posłem. Podczas jednej z wizyt na Nowogrodzkiej opowiedział prezesowi dawną historię o bagażniku i pensji z reklamówki. „Jarosław wysłuchał z zainteresowaniem i aprobatą” – wspomina w Newsweeku.















Portal Ploti.pl nie odpowiada za dodane treści. Treści dodawane są przez użytkowników poprzez opcję "Dodaj". Ploti.pl nie przechowuje danych użytkowników, którzy dodali treści na stronę. Nie weryfikujemy informacji dodanych przez użytkowników oraz nie ponosimy odpowiedzialności za ewentualne naruszenie praw autorskich. Jeśli z jakiegoś powodu uważasz, że treść na portalu Ploti.pl nie powinna się tu znaleźć, skorzystaj z opcji "zgłoś artykuł". Jeśli Twoje zgłoszenie zostanie rozpatrzone jako naruszenie to artykuł zostanie niezwłocznie usunięty.


Pozostałe w Media

TOP 5 TYGODNIA

Na górę